..
Kaukaz, Śladami Heraklesa 2008

17 | 11279
 
 
2008-09-02
Odsłon: 839
 

EPILOG: Ewakuacja z Gruzji: Cz.1 - Wojenne nastroje

09.08.2008

 

I’ve died to myself and I live for you”

 

Maszyna wojenna rozwarła swoje szpony. Wbiła się w miękką tkankę ludzkich ciał. Zaczęła szarpać mięśnie, wyrywać tętnice i roztrzaskiwać kości. Ci życzliwi Gruzini, których spotkaliśmy na swojej drodze, zamiast po wino sięgają teraz po broń, głęboko ukrytą stal, która – być może –  była już kiedyś splamiona ludzką krwią. Zamiast gruzińskiego Gaumardżos z ich gardeł wydobywa się teraz porażający krzyk zmieszany bólem, nienawiścią, strachem i chęcią mordu. Gdy bestia zerwie się z łańcuchów zostawia za sobą szczątki i krwawą pożogę. Wojna to dziwka. Sprzedaje ludzkie życie za grosze, tetri, czy też kopiejki. Bez znaczenia jest waluta, a jednak, dla zachowania strefy wpływów zadawana jest śmierć. 

 

Ryk silników odrzutowych rozdarł ciszę pokoju, przedarł się przez dźwięki płynące z odtwarzacza mp3. Zerwałem się z łóżka i wyskoczyłem na balkon. Stolica nerwowo spała, czasami cicho wstrząsana stłumionym szlochem. Płaczą ci, którzy już zdążyli stracić bliskich. Spojrzałem wysoko w chmury. To nie był samolot cywilny. Mieszkam w Krakowie, lotnisko Balice mam, w zasadzie,  na strzał artyleryjski, potrafię poznać silniki samolotów cywilnych.

 

Jeszcze wczoraj byliśmy w Kazbeki, a dziś nerwowo spoglądamy w niebo. Reguły wojny są jasne – atak za atak. Czy hordy dzikusów rozpędzą się w swoim szalonym pędzie unicestwiania? Historia miasta jest zatrważająca. Przez 1500 lat Tbilisi było trzydziestokrotnie równane z ziemią, a cała ludność brutalnie mordowana, i tyleż razy to miasto odradzało się niczym feniks z popiołów. Potężna jest wola życia. To prawdziwy paradoks, że naród, który kocha pokój i wolność tylukrotnie zmuszany był do zadawania śmiertlenych ciosów.

 

Rano dostajemy smsa z ambasady. Dobrowolna ewakuacja rozpoczęta. Uciekamy czy też nie? Trudno się spierać, skoro w kieszeni mamy zaledwie po 30 dolarów. Lotnisko wojskowe pod Tbilisi zbombardowane, a loty cywilne odwołane. Miasto Gori niszczone ofensywą, szybko poddaje się fali przemocy, a do stolicy Gruzji jest zaledwie 60 km. Raptem godzina jazdy i kilka zbrojnych starć. Powracający cywile, z drżeniem, opowiadają o masowych mordach, o bestialstwie Rosjan. Tyleż samo mówią Osetyjczycy o Gruzinach. Gdzie jest prawda? Podczas wojny jest ona chyba pośrodku, rozkłada się wraz z ciałami, po obu stronach. Jest niczym trupi jad, który zakaża kolejne żywe organizmy, kolejne opętane przemocą umysły – być może.

 

W telewizji nadają prognozę nastrojów:

 

W dniu dzisiejszym spodziewać się możemy znacznych opadów - niewykluczone - dywanowych, które sięgnąć mogą 7,62 mm słupa ołowiu i wybuchowej stali.
Z północy, z nad terytorium Rosji widocznie przemieszczający się chłodny, wykalkulowany front, który na styku z gruzińskimi masami gorącego powietrza przynieść może gwałtowne załamanie porządku codziennego. Zbrojna temperatura miejscami może przekroczyć 1000 stopni Celcjusza. Możliwe pociskobicie i lokalne trzęsienia murów. Warunki górskie trudne.

 

To nie jest śmieszne, ale czy ktoś się śmieje? Czy ten histeryczny chichot jest zabawny, skoro czerpie swoją siłę ze strachu? W tym głęboko skrywanym lęku jest coś potwornie pierwotnego. To uczucie towarzyszy mi od urodzenia. Sprawia, że drżę i nie potrafię być beztroski. A jeżeli po śmierci nie ma już nic – co wtedy? Paraliżująca jest świadomość śmiertelności, ale jeszcze gorsze jest upokorzenie.

 

Uciekliśmy siedmioma miejskimi autobusami. Było nas trzystu – mniej lub więcej – i każdy z nas bronił własnej Sparty, tej najbardziej intymnej, ostatecznej. Chociaż to nie była nasza wojna, dotknęła nas osobiście. Gdzieś tam w środku pozostała jakaś tęsknota, bliżej nie określony smutek, a może żal, że kraina, która nas tak ciepło przyjeła, teraz płonie i wali się w gruzy.  Wszystko w imię próznego udowadniania swojej dominacji.

 

Piotr P.

 

 

 
KOMENTARZE
 
Nick *:
 k
Twoja opinia *:
 
ZAPISZ
 
2008-09-03 23:19:47
Ale coś jakby tekst przycięty z prawej strony


Archiwum wpisów
 

Pn

Wt

Sr

Czw

Pt

So

Nd